Fantastyczny wieczór

Czas czytania: 3 minuty

Ten wieczór należał tylko do niej. Chciała go spędzić tak, jak zawsze marzyła. Ułożyła sobie nawet dokładny plan.

  • Czy Pan byłby zadowolony? – zapytała samą siebie. Nie miała jednak czasu na takie rozmyślania! – Ma być tak, jak chcę, po mojemu! – stwierdziła.

Wzięła długą kąpiel z aromatycznymi olejkami, natarła ciało balsamem i ubrała swą ulubioną bieliznę. Koronki czule oplotły jej ciało. Lubiła pięknie wyglądać. Zadzwoniła jeszcze, by upewnić się, że wszystko co zaplanowała, jest już gotowe. Było! Ucieszyło ją to bardzo i wywołało tym samym dreszcz podniecenia. Czasami lubiła sama decydować.

Zamówiona taksówka czekała już na dole, o czym powiadomił ją kierowca.

Wspaniale – pomyślała – wszystko zgodnie z czasem!

Zajęła miejsce pasażera, podała adres i ruszyła przed siebie. Gdy dotarła na miejsce, czwórka przystojnych mężczyzn już na nią czekała. Była zachwycona, że jej plan się powiódł.

Stanęła pośrodku nich, a jeden z przybyłych podszedł bliżej, by zdjąć z niej sukienkę. Poddała mu sie całkowicie. Stała teraz bezbronna… no, nie całkiem, teraz jej największą siłą była jej kobiecość. Poczuła po chwili na sobie ich dłonie, z których każda pieściła inny skrawek jej wygłodniałego ciała. Jeden pieścił piersi, a inny penetrował językiem jej usta. Był to niesamowity pocałunek. Wszystko odbywało się w ciszy, bez zbędnych słów. Jakby każdy z nich wiedział co ma robić.

Czyjaś dłoń odnalazła guziczek jej łechtaczki, pociarała go i podszczypywała. Uwielbiała to i wiedziała, że zaraz odpłynie. Przedłużała tę pieszczotę, manewrując biodrami. Nagle poczuła niewyobrażalną ochotę posmakować ich wszystkich. Ulękła na kolanach i miała ich członki w zasięgu swoich ust. Otworzyła je i zaczęła powoli ssać najpierw jednego, potem drugiego, trzeciego i w końcu czwartego. Jej dłonie trzymały dwa kutasy, podczas gdy pozostałe dwa miała w ustach. To było cudowne mieć ich wszystkich naraz! Każda z naprężonych główek lądowała w wygłodniałych ustach. Jej wargi oplatały każdego po kolei. Delektowała się nimi, jakby kosztowała najsmaczniejszego deseru na świecie.

W pewnym momencie poczuła, jak czyjeś ręce podnoszą ją z kolan i prowadzą do dużego łoża w sypialni. Położona wygodnie zobaczyła nad sobą dwa prężące się członki. Trzeci zaś wchodził w wilgotną już cipeczkę, a ostatni czuwał nieco dalej, czekajac na swoją kolej. Najpierw jego główka masowała łechtaczkę, tak jakby droczyła się z nią czy wejść, czy też nie. Jej biodra falowały, próbując przyspieszyć moment wejścia, gdy usłyszała zachrypnięty męski głos:

  • Poczekaj, jeszcze nie czas!

Czekała niecierpliwie, podczas gdy inna dłoń pieściła jej piersi, podszczypując wrażliwe z podniecenia brodawki. Zajęła się sterczącymi nad jej twarzą członkami, ssąc je i liżąc nabrzmiałe jądra. Rozkoszowała się nimi. Oddechy oraz pojękiwania całej piątki mieszały się w jedną symfonię. Nagle nadszedł upragniony moment penetracji jej już bardzo spragnionej kobiecości. Poddała się, czerpiąc z tego maksymalną rozkosz.

Zmienili pozycję – teraz ona leżała na jednym z zaproszonych mężczyzn, podczas gdy drugi wszedł w nią analnie. Tak bardzo uwielbiała podwójną penetrację… Dwaj pozostali goście zajęli miejsce tuż przy ustach. Wiedziała już, co ma robić. Dopasowała rytm i w takt tylko sobie znanej melodii ekstazy, zaspokajając ich z pełną gracją. Pozycja, w jakiej się teraz znalazła, była nawet wygodna. Leżała na brzuchu a jej pupa była podniesiona ku górze za pomocą wałka podłożonego pod biodrami. Jej oczy zasłoniła przepaska, a dłonie i nogi skrępowały kajdanki. Panowie wchodzili w nią na zmianę, penetrując dogłębnie obie dziurki. Każdy z nich wchodził w nią do końca. Co jakiś czas czuła czyjeś dłonie na łechtaczce lub piersiach. Całe jej ciało pulsowało, a zmysły szalały. Była niesamowicie spełniona i zniewolona. Dokładnie tak jak chciała!

W końcu poczuła, że zbliża się moment kulminacyjny. Zmęczonym ciałem wstrząsnął spazm orgazmu tak silny, jak nigdy dotąd.

Podtrzymywana w męskich uściskach doszła do siebie i uklękła ponownie na podłodze, a wokół stanęli mężczyźni. Ich nasienie zaczęło strumieniami spływać na jej twarz, piersi oraz brzuch. Przyjmowała wszystko z radością. Panowie spisali się na medal!

  • To był fantastyczny wieczór i bardzo wam za niego dziękuję, Chłopcy! – powiedziała, zwracając się do swoich gości. Była zadowolona i – przede wszystkim – nadzwyczajnie zaspokojona.

Wróciła do domu. Zdjęła wszystko z siebie i wzięła długą kąpiel. Naga zanurzyła się we własnej pościeli, zapadając w długi, pełen namiętności sen.