Kiedy Lucas i Nina opuścili mieszkanie atmosfera między mną a Mattem dziwnie zgęstniała.
Nie potrafiłam zrozumieć dlaczego, jeszcze przed chwilą mówił, że to najlepszy prezent urodzinowy.
- Kochanie, naprawdę dziękuję za cudowną niespodziankę. Marzyłem aby coś takiego przeżyć. Ale mam pewne obawy. – w końcu milczenie przerwał Matt.
- Jakie obawy? Co się dzieje? – zaintrygował mnie.
Nie miał prawa mieć żadnych obaw, z nikim w łóżku nie było mi tak jak z nim. Na tamten moment próbowałam sama w to wierzyć. - Widziałem błysk w Twoim oku kiedy Lucas robił Ci dobrze. Widziałem ten sam blysk, który jeszcze kiedyś widywalem często. Powiedz mi, proszę… Zabawy ze mną już nie przynoszą Ci takiej frajdy jak kiedyś, prawda? – w jego tonie można było wyczuć strach i smutek.
Długo zastanawiałam się co odpowiedzieć. Uwielbiałam się z Nim kochać. Uwielbiałam kiedy mnie pieścił i uwielbiałam pieścić jego. Może miał w pewnym sensie rację. Mimo, że tak bardzo lubiłam seks z nim, nie zdarzyło się raczej żeby zaczął mnie zaskakiwać. Ostatnio to był chyba typowo małżeński seks, chociaż nasze fantazje były dalekie od delikatnego seksu. Nasze stosunki stały się przewidywalne i monotonne. Nie myślałam o tym wcześniej w ten sposób. Ale dziś.. Na samo wspomnienie tego co wyczyniał Lucas robiło mi się gorąco. Cholera, naprawdę był dobry w te klocki.
Kiedy nie odpowiadałam dłuższą chwilę, Matt spojrzał na mnie wzrokiem jakby błagał żebym zaprzeczyła. Chciałam zaprzeczyć ale nie potrafiłam.. Milczenie stało się chyba zbyt wymowne. Ukochany udał się do łazienki a ja i mój mętlik zostaliśmy sami w sypialni.
Spojrzałam na telefon. Kilka firmowych wiadomości i jedna, która szczególnie zwróciła moją uwagę. SMS z zastrzeżonego numeru: ,, Byłaś NIEZIEMSKA. Chciałbym to powtórzyć ale bez widowni. Powtórzyć i pokazać kilka nowości.
Dobrego wieczoru, L. ” . Motylki w moim wnętrzu automatycznie puściły hamulce. Czułam się z siebie dumna, zresztą moja cipka również. Wtedy wiedziałam, że muszę się z nim spotkać na osobności. Byłam strasznie ciekawa co jeszcze może mnie zaskoczyć.
Cholera, nie miałam jak mu odpisać… Jednak dla chcącego nic trudnego, prędko znalazłam jego profil na portalu społecznościowym. Zostawiłam mu krótką wiadomość: ,, Moja koleżanka i ja również jesteśmy baaaardzo zadowolone i zaspokojone. Chętnie to z Tobą powtórzymy. Do szybkiego zobaczenia, K. “.
Było mi tak jakoś miło wtedy. Czyżbym właśnie wplątała się w romans? Przecież gardziłam wszystkimi ludźmi, którzy prowadzili podwójne życie a teraz miałam dołączyć do ich grona? Życie jednak potrafi zaskoczyć.
Na odpowiedź Lucasa nie musiałam długo czekać. Rozmawialiśmy całą noc, poznawaliśmy się A tematom do rozmów nie było końca. Czulam, że zachowuje się jak nastolatka. Nie obyło się też bez paru seksownych zdjęć, które tak bardzo mnie podnieciły. Zdarzyło mi się nawet parę razy dojść w nocy, wyobraźnia i sprawna ręka czynią cuda.
Umówiliśmy się na środę. Matt miał wtedy wyjazd służbowy a Nina pracowała do późna. Przez cały dzień nie mogłam się na niczym skupić. Czułam podniecenie na samą myśl o L. Niecierpliwiłam się jak dziecko.
Nowy komplet bielizny, delikatny makijaż i skąpa sukienka. Wyglądałam jak milion dolarów. Czułam się piękna.
Dzwonek do drzwi. Za nimi uosobienie moich pragnień. Był tak blisko. Wszedł do mieszkania A ja rzuciłam się na niego niczym wygłodniałe zwierzę. Wyrzuty sumienia uśpiłam alkoholem.
Nasze języki połączyły się w niebanalnym tańcu. Odczuwałam to nawet w majtkach. Cholera, jak on na mnie działał. Zaprosiłam gościa do sypialni. Pragnęłam znów zobaczyć jego przyjaciela więc sprawnym ruchem poznyłam go spodni i majtek. Był idealny. Uklęknełam przed nim i zaczęłam ssać jego penisa. Krztusiłam się Nim i cieszyłam smakiem. Smakował jak najdroższy deser. Łapczywie ruszałam głową, jęki Lucasa tylko mnie nakręcały. Czułam, że jest szczęśliwy. Wtedy szczęśliwa byłam i ja. Nagle potężna fala nasienia zalała mój przełyk A ja przyjęłam wszystko jak grzeczna dziewczynka. Na tamten moment ten smak był moim ulubionym.
Lucas pomógł mi wstać z kolan, namiętnie mnie pocałował, ściągnął sukienkę a potem położył na łóżku plecami do góry. Kazał mi się wypiąć A wykonywałam polecenia jak posłuszne dziewczę.
Poczułam lekkie uderzenie na prawym pośladku. Każde kolejne było mocniejsze od poprzedniego. Bardziej podniecało niż bolało. Kiedy pośladki nabrały odpowiednich barw, L pozbawił mnie całej bielizny. Byłam naga i cholernie podniecona. Nagle poczułam coś zimnego w moim odbycie. Był to korek analny. Na to nie byłam przygotowana A sprawiło to tylko, że delikatnie zaklnęłam. Podobalo mi się to co dla mnie przygotował.
Jego dłoń w końcu odnalazla moja mokrą i gotową szparke. Najpierw wsadził jeden palec, potem kolejny i kolejny. W końcu penetrował mnie całą dłonią. Było mi cholernie dobrze, ale ciągle czekałam na główną atrakcję.
Lucas musiał wyczuć moje myśli, przewrócił mnie na plecy A jego członek w końcu był we mnie. Posuwał mnie mocno i gwałtownie, podduszał jedną ręką A druga lądował pierś. Usta składały pocałunek na wolnej piersi i brzuchu. Nie wiedziałam kiedy a orgazm rzucił moim ciałem. Jednak w duchu błagałam aby na jednym nie skończył.
Mężczyzna pieprzył mnie niczym dziwkę, raz brutalnie raz delikatnie A mnie się to coraz bardziej podobało. Nakręcało mnie to, wykrzykiwałam jego imię niczym hymn pochwalny.
Kiedy stwierdził, że musi dać penisowi odpocząć po takim wysiłku zaczął pieprzyć mnie językiem. Lizał, ssał, przygryzał. Kurwa, kto go tego nauczył? Orgazmy przychodziły jeden po drugim A moje ciało opadało z sił.
Byłam wykończona, wygrzmocona i spełniona tak bardzo, jak nigdy dotąd.
Byłam wdzięczna losowi, że postawił kogoś takiego na mojej drodze. Już wtedy miałam pewność, że nie będzie to przelotna znajomość.
Lucas został na noc, a ja nie chciałam żeby ta noc się kiedykolwiek skończyła..