Wieczór nadszedł szybko. O wiele za szybko – pomyślała. Czas, gdy czekała na chwile spędzane w jego towarzystwie, mijał w błyskawicznym tempie.
Była jak zawsze w seksownej bieliźnie – tym razem założyła pończochy, w tych jej jeszcze nie widział. Miała pewnośc, że będzie z nich zadowolony.
Lubiła się stroić dla niego i przepadała, kiedy ją komplementował. On chwalił jej ubiór, ale jak było trzeba karał za to, że była nieposłuszna. Czasami wręcz robiła wszystko, by zasłużyć na karę.
– Jesteś już gotowa! O, jakie piękne te nowe pończochy – zauważył od razu.
– Dziś zostaniemy w domu, w twojej sypialni jest również bardzo przyjemnie – rzekł tonem rozbrajającym. Takim, po którym zamierzała oddać mu się teraz i zaraz.
Nalał wino do kieliszków, które trzymała zawsze w tym samym miejscu. Podał jej jeden i wzniósł toast za dzisiejszy wieczór. Upiła łyk i poczuła jego cudowny smak. Smakowało wybornie. Poszła do łazienki, a gdy wróciła, On był już w samej koszuli i spodniach.
– Podejdź do mnie, Suczko! Klęknij i zajmij się moim kutasem! – rozkaz, który posłusznie wykonała, sprawił, że zadrżała.
Podeszła i rozpięła rozporek spodni i wyjęła sterczący już członek. Wzięła go do ust i zaczęła ssać powoli. Delektowała się nim jak najsmaczniejszym lodem na świecie. Słyszała jego pojękiwania i przyspieszony oddech. Czuła, że jest mu przyjemnie. Bardzo tego chciała. Nagle poczuła, jak chwyta ją za włosy i dociska mocno do swego krocza. Nie lubiła tego, ale wiedziała, że taki rodzaj pieszczot On uwielbia. Dławiła się nim, a nadmiar śliny spływał jej po brodzie. Przyspieszył. Była pewna, że zaraz dojdzie. Jego penis zadrżał i jej usta wypełniły się smakowitym nasieniem. Upajała się nim. Przepadała za tym momentem, kiedy kończył w ten sposób.
– Uwielbiam twoje usta! On również! – Jego głos jeszcze drżący wypowiadał te słowa, pełne uznania dla jej umiejętności.
– Teraz kolej na to, by zająć się tobą, Suczko! Czas do sypialni
Ucieszyła się, gdy to powiedział. Czekała na to.
Położył ją na łóżku, rozchylił jej uda i zobaczył, jak jest wilgotna. Wiedział, że kiedy sprawiała mu przyjemność, także sama ją czerpała. Usłyszała dźwięk włączonego wibratora i niebawem poczuła go między udami. Wykonywał okrężne ruchy wokół łechtaczki. Zaczęła pojękiwać. Napawał się tym widokiem. Lubił, jak jej ciało prężyło się pod wpływem pieszczot, jakimi ją obdarzał. Nagle wibrator wszedł w nią. Najpierw powoli, potem coraz głębiej i głębiej. Tym razem nie ona sterowała ruchami. Przyspieszał, a wraz z pchnięciami wibratora jej wilgoć stawała się coraz bardziej obfita. Bardzo lubił, gdy jej soki wypływały z jej podnieconej cipki. Jego kutas zaczynał wracać do formy. Ten widok sprawił, że nabrał ochoty na penetrację jej rozgrzanej i wilgotnej pochwy. Wyjął wibrator i jego miejsce zajął twardy i gotowy do działania członek. Jęknęła głośno, gdy wszedł w nią niezapowiedzianie. Jego kutas nie należał do tych najmniejszych. Pieprzył ją, jakby był w jakimś szale. Zdecydowane i szybkie ruchy sprawiały, że szalała z rozkoszy. Wiedziała, że za moment nie wytrzyma. Chciała dotrzymać mu kroku. Miała nadzieję, że tym razem uda im się dojść w tym samym czasie. Powstrzymywała swój koniec, a gdy poczuła znajome drżenie jego penisa, także oozwoliła sobie na kulminację. Doszli niemalże jednocześnie. Opadł na jej nagie piersi, próbując zapanować nad oddechem. Dyszeli oboje. To był niesamowity seks.
– Byłaś nieziemsko podniecająca, Suczko! – gdy to powiedział, sięgnęła gwiazd.