Kobieta dominuje mężczyznę w łóżku

Czas czytania: 2 minuty

Wstała, chwyciła mnie za ręka i poszliśmy do sypialni. Szedłem za nią posłusznie i bez zbędnych słów, patrząc na jej tyłek. W myślach już w nim byłem, ale to tylko w myślach.

– Połóż się! – powiedziała stanowczo. Łóżko było duże i wygodne. Rozejrzałem się po pokoju i moją uwagę przykuła mała szafka stojąca w rogu, która nie pasowała do reszty mebli. Jak się po chwili okazało, Ewa trzymała tam swoje zabawki. Podeszła do niej wyciągając cztery krótkie paski, po czym usiadła i jeden z nich zawiązała mi na nadgarstku. Podsunąłem rękę tak, żeby mogła drugi koniec zapiąć do ramy łóżka. Przechylając się na drugą stronę, pocałowała mnie, wsuwając język głęboko w usta, a jej twarde sutki ocierały się o mnie, co przyprawiało o dreszcz. Druga ręka też już była unieruchomiona, schodząc do nóg, cały czas mnie pobudzała, całując i delikatnie muskając językiem. Zatrzymała się chwilę dłużej na wysokości pasa, paznokciami przeciągnęła po torsie i brzuchu a twardy kutas zatopił się w jej ustach. Nie trwało to długo, ale było nad wyraz podniecające. Gdy już przywiązała mi nogi, wstała i powiedziała uśmiechając się:

– Bądź grzeczny, za chwilę wracam.

Ogarnęło mnie uczucie niepewności pomieszanej z podnieceniem. Nie wiedziałem, czego się spodziewać, ale gdzieś w głębi duszy czułem, że tego nigdy nie zapomnę. Byłem tak zajęty rozmyślaniem o tym, co będzie, że nawet nie zauważyłem, kiedy wróciła. Stała w drzwiach. Miała na sobie czarno-czerwony gorset, czerwone stringi i pończochy, a dopełnieniem stroju były czarne szpilki. Chciałem powiedzieć, że wygląda zjawiskowo, ale nie mogłem wydobyć słowa, dlatego leżałem i pochłaniałem ją wzrokiem.

– Napatrz się, bo za chwilę nie będziesz nic widział – powiedziała i ruszyła w kierunku szafki wyjmując z niej coś, po czym stanęła obok mnie i założyła na oczy przepaskę.

– Będę delikatna. Mówiąc te słowa, przejechała dłonią po całym moim ciele. Usiadła na mnie i na łydkach czułem zimne szpilki a na ustach wilgotny pocałunek, tak delikatny, jak skrzydła motyla. Jej dłonie wędrowały po moim ciele, lekkie muśnięcia na przemian z mocniejszymi pociągnięciami paznokci. Zaczęła poruszać biodrami, czym nakręcała mnie jeszcze bardziej. Moje zmysły oszalały, chciałem tylko jednego, żeby wypełnić jej cipkę. Odchyliła majtki, chwyciła w dłoń twardego kutasa i jeździła nim po mokrej kobiecości, żeby po chwili wsadzić go sobie w bardzo mokra dziurkę. Unosiła się do góry, powoli, żeby po chwili dopychać biodra mocno w dół, cichutko pojękując. Chciałem popatrzeć na nią, ale przez koronkową przepaskę widziałem tylko kontury jej cudownego ciała. Uklękła tak, że jej krocze było nad moja twarzą. Nozdrza podrażnił zapach mocno podnieconej kobiety, a język poczuł jej kwaskowaty smak. Docisnęła mi głowę mocniej, wsunąłem język głębiej, zachłannie ją liżąc, a pojękiwania stawały się coraz głośniejsze. Zaczęła intensywniej poruszać biodrami i nieubłagalnie nadchodziła ta chwila. Szybsze ruchy języka na przemian ze ssaniem guziczka rozkoszy, przyniosły zamierzony efekt. Krzyknęła, zamarła w bezruchu, soki wypłynęły z niej niczym z gejzeru, zalewając mi całą twarz. Lizałem ją jeszcze chwilę, spijając słodycz z jej cipki. Przysunęła usta do mojego ucha i wyszeptała, że ma dla mnie niespodziankę. Po czym wstała i poszła w kierunku szafki…