Niespodzianka męża dla żony – Hardcore Gangbang

Czas czytania: 3 minuty

Przygotowałem dla ciebie niespodziankę. Zawiązuje opaskę na twych oczach. Sprowadzam na dół, po schodach. Gwałtownie popycham, wykręcam rękę i przyciskam do ściany. Czujesz mój oddech na karku, a za chwile słyszysz mój szept. Teraz będziesz rżnięta suko… Prowadzę cię i każę uklęknąć. Pociągam cię za włosy, odchylam głowę, nachylam nad tobą i mówię:
-Przygotuj się na naprawdę ostre ruchanie dziwko. Takie jak lubisz…
Popycham cię, ty wpadasz w ręce. Czujesz nagie męskie uda. Wędrujesz rękoma w górę i trafiasz na napięte pośladki. Na twej twarzy ląduje gorący kutas.

Chwytasz go w dłonie i łapczywie wkładasz do ust. Mruczysz z rozkoszą. Czujesz, jak dłonie chwytają cię za głowę. Jesteś już ruchana w usta… Dławisz się. Potrzebujesz oddechu, by za chwile znów poczuć go głęboko w swym gardle. Liżesz. Ściskasz dłońmi coraz mocniej. Nagle inne dłonie rozrywają ubranie na tobie, a później bieliznę. Rozpalona czujesz chłód powietrza. Sięgasz ręka po opaskę i zrywasz ją z głowy. Wokół siebie widzisz pięć sterczących kutasów. Oni onanizują się. Wpychasz sobie innego do ust, łapiesz dwa w dłonie. Gubisz się, chciałabyś obsłużyć wszystkich na raz. Zmieniasz chuje w ustach i dłoniach. Jęczysz. Podnieca cię to coraz mocniej. Kątem oka dostrzegasz mnie, siedzącego i nagrywającego to wszystko kamerą. Jeden zadziera wysoko nogę i wchodzi w ciebie mokrą i gorącą. Powoli. Po to, by od razu przyspieszyć. Teraz posuwa cię mocno. Czyjeś ręce odchylają twą głowę. Słyszysz głos, który każe ci lizać jajka. Posłusznie wykonujesz rozkaz. Za chwile twardy członek wchodzi głęboko w twe gardło. Czujesz ręce ściskające twe piersi, szczypiące sutki. Klapsy na nich. Partnerzy zmieniają się. Wciskają kutasy w twą cipkę, usta i ręce. Przenoszą cię na kanapę. Rzucają i kładą na bok. Ten za tobą wykręca ci obydwie ręce i mocno od tyłu wchodzi w ciebie. Czyjaś dłoń zakłada twą nogę na jego biodro. Uderzenia są twarde i głębokie. Reszta onanizuje się nad tobą. Uwielbiasz ten widok. Błagalnie wyciągasz rękę i pakujesz sobie jednego kutasa do ust. Siedzę i czuje jak mój twardy członek nieznośnie mnie mrowi drapie. Chciałbym go uwolnić, dołączyć do was, spuścić się na ciebie. To jeszcze nie mój czas. Oni tymczasem na zmianę zapełniają sobą twą cipkę, głodne usta i spragnione dłonie. Czyjeś ręce zaciskają się na szyi. Tracisz oddech. Tak dochodzisz. Jeden też nie wytrzymuje tego szaleńczego wyścigu i spuszcza się. Połykasz, dławisz się. Sperma wycieka ci z ust.

Ściągają cię z kanapy, na podłogę. Opierasz się bezwładnie na łokciach. Całą drżysz. Fala cały czas włada twym ciałem. Oni nie znają litości. Teraz czas na doggy style. Drugi kutas znów zapełnia twe usta. Nie pozwalają ci ochłonąć, dojść do siebie. Ktoś zatyka ci nos. Jesteś ruchana, choć najchętniej powiedziałabyś dość, ale i ruchy wprawiają cię w jeszcze większą rozkosz. Jęczysz bez sił z pełnymi ustami. Uwielbiasz to doznanie. Chcesz więcej spermy. Na tobie i w sobie. Czujesz klaps syna pośladkach. Rozpalają do granic. Ja nie wiem gdzie patrzeć. Czy na scenę, czy w monitor kamery. Choć nie zrobiłem jeszcze nic, mam wrażenie, że zaraz eksploduję. Nasze spojrzenia na moment krzyżują się. Widzimy to w naszych oczach. Czujesz eksplozję w swej cipce. Sperma powoli się w niej rozpływa, ścieka i wypełnia. On łapie cię za szyje, odciąga twe usta od drugiego członka, przyciąga do siebie na chwilę. Dyszy i odpycha. Pozostali obracają cię na plecy, klękają nad tobą, onanizują i spuszczają się na ciebie. Czujesz ich gorącą spermę na twarzy, piersiach i brzuchu. Ląduje w twoich włosach. Wychodzą. Ja wstaję, podchodzę do ciebie. Już bez sił, a jednak klękasz. Wyskakuje ze spodni twardy kutas. Pakujesz go do ust. Łapczywie. Jest tak nabrzmiały, że każdy dotyk to przyjemny ból. 
– Chcę go poczuć w pupie. 
Popycham cię. Odwracasz się na brzuch. Lekko unosisz tyłek. Wchodzę w ciebie. Uwielbiasz ten ból. Powoli, ale coraz mocniej. Dociskam twą głowę do dywanu, ciągle posuwając. Fala wraca ze zdwojona mocą. Przewracam cię na plecy. Czujesz gorącego kutasa na piersiach, ocierającego się o nie, między nimi. Uderzam nim w twe sutki i pakuję ci go do ust. Rucham tak długo, aż się spuszczam na twarz. Kładę się obok ciebie. Karmię cię spermą. Moje palce wędrują do środka. Bawią się łechtaczką i jeszcze przez chwilę podtrzymują twe drżenie. Nie panujesz nad swym ciałem. Na koniec wstaję i nagrywam cię. Leżącą, bezładną, pokrytą spermą. To była moja niespodzianka.